Antoni Dawidowicz

  • 10.01.2018, 23:22 (aktualizacja 11.01.2018, 13:33)
  • Piotr Tomasz
Antoni Dawidowicz
Twarze Złotowskiej Bezpieki cz.7

Niektórzy "złotowscy ubecy" posiadali niezwykle bogate życiorysy. Dzięki temu możemy o nich usłyszeć w mediach ogólnopolskich (m.in. w kontekście spraw, które dotyczą zwalczania niepodległościowego podziemia). Przykładem Henryk Wątroba – jeden z nielicznych osądzonych i skazanych funkcjonariuszy UB. Jego historię mogli Państwo przeczytać w jednym z poprzednich artykułów. Kolejnym funkcjonariuszem, którego możemy zaliczyć do tej grupy, jest Antoni Dawidowicz. Wymieniony funkcjonariusz UB "zasłynął" głównie dzięki działalności na wschodzie Polski, przyczynił się m.in. do rozbicia oddziałów "Zapory" i "Orlika".

Urodził się 4 listopada 1905 r. w miejscowości Czarne (gmina Duraczów, województwo kieleckie). Ojciec był robotnikiem, matka pracowała w gospodarstwie domowym. Antoni Dawidowicz uczęszczał m.in. do gimnazjum (Skierniewice) oraz szkoły kolejowej (Radom). Po zakończeniu edukacji podjął pracę jako torowy. W 1924 r. związał się z partią komunistyczną. W organizacji zajmował się między innymi kolportowaniem broszur propagandowych na terenie Łodzi, Opoczna i Skierniewic.

12 września 1926 r. Antoni Dawidowicz otrzymał powołanie do wojska. Służbę pełnił w Zegrzu. Do cywila odszedł w 1928 r. w stopniu plutonowego. Ponownie został zatrudniony w PKP. Pracował jednak tylko przez kilkanaście miesięcy. Jego zaangażowanie w ruchu komunistycznym spowodowało bowiem, że w 1932 r. został aresztowany (przebywał w więzieniu od sierpnia do grudnia 1932 r.), co skutkowało również utratą pracy. Bez stałego zatrudnienia pozostawał do 5 sierpnia 1934 r., tj. do momentu otrzymania posady w Fabryce Sztucznego Jedwabiu w Tomaszowie Mazowieckim. W wymienionym przedsiębiorstwie pracował do wybuchu wojny.

Podczas hitlerowskiej okupacji Dawidowicz kilka razy zmieniał miejsce zamieszkania. Według jego relacji pracował w Firmie KomDrobit, która zajmowała się budową dróg. Niewolniczą pracę na rzecz wspomnianego przedsiębiorstwa świadczyli również sowieccy jeńcy. Według relacji Dawidowicza pomógł kilku z nich w ucieczce, co rzekomo spowodowało, że do końca wojny musiał ukrywać się przed gestapo. W swoich relacjach Dawidowicz wspomina również, że w okresie okupacji współpracował z komunistyczną partyzantką (dowódcą oddziału był "Kołpak").

W pierwszym okresie po wejściu sowietów (1944), Dawidowicz utrzymywał bardzo bliskie relacje z NKWD, objął także funkcję Komendanta Ochrony Kolei oraz Kierownika Urzędu Miejskiego w Międzyrzeczu. Wymienione stanowiska pełnił do czasu rozpoczęcia kariery w "bezpiece".

Według katalogu IPN (ipn.gov.pl) wyglądała ona następująco:

 

PUBP

RADZYŃ

SEKCJA I

WYWIADOWCA

01-12-1944

PUBP

RADZYŃ

BRAK DANYCH

STARSZY REFERENT

01-04-1945

PUBP

PUŁAWY

KIEROWNICTWO

KIEROWNIK

16-12-1945

PUBP

ZŁOTÓW

KIEROWNICTWO

STARSZY REFERENT P.O. ZASTĘPCY SZEFA

18-03-1947

PUBP

KAMIEŃ POMORSKI

KIEROWNICTWO

STARSZY REFERENT P.O. ZASTĘPCY SZEFA

17-05-1947

PUBP

KAMIEŃ POMORSKI

KIEROWNICTWO

ZASTĘPCA P.O. SZEFA

01-10-1947

WUBP

SZCZECIN

BRAK

DO DYSPOZYCJI SZEFA

15-12-1947

 

 

W trakcie swojej "służby" Dawidowicz otrzymał m.in. pochwałę za likwidację AK (Radzyń, Biała Podlaska, Łuków), Krzyż Walecznych i Srebrny Krzyż Zasługi.

 

Niewątpliwie Antoni Dawidowicz był typowym komunistycznym produktem. Jedna z jego metod śledczych została opisana w raporcie PUBP w Kamieniu Pomorskim. Mowa w nim o kolejarzu, który podejrzany był o nielegalne posiadanie broni. Ponieważ bicie gumową pałką nie przyniosło skutku (podejrzany nie przyznawał się do winy), skrępowano go i podtapiano w misce, w której znajdowała się woda z solą. Należy podkreślić, że tortury były standardową metodą śledczą, którą stosowano we wszystkich Urzędach Bezpieczeństwa.

Antoni Dawidowicz był wzorowym komunistą. Posiadał jednak poważną wadę, która zapewne stała się przyczyną jego upadku. Mowa o skłonności do intryg (wspomina się o tym w jego charakterystykach służbowych). Zastrzelenie 21 września 1946 r. żołnierza z 21 Samodzielnego Batalionu Saperskiego w Lublinie uszło mu wprawdzie na sucho, stało się jednak przyczynkiem do przeniesienia go do Złotowa. Również w tym miejscu nie zagrzał długo miejsca. Prawdziwa klęska spotkała Dawidowicza jednak dopiero w Kamieniu Pomorskim. W raportach żalił się m.in. na niską dyscyplinę wśród podwładnych i zbytnie spoufalenie z mieszkańcami. Być może to właśnie próba zaprowadzenia własnych porządków sprawiła, że Antoni Dawidowicz został odwołany ze stanowiska i wydalony ze służby.

Oficjalne przyczyny to m.in. sprzeniewierzenie mienia, które posiadał z tytułu pełnionej funkcji w Złotowie, ucieczka więźniów w Kamieniu Pomorskim (13 listopada 1947 r.), nepotyzm, a także... prześladowanie mieszkańców (np. fryzjerki, która nie wykonała usługi na jego rzecz). Dodatkowym materiałem były dokumenty posiadane przez MBP, z których wynikało, że w czasie okupacji służył w oddziałach ochronnych na Ukrainie, nadzorując pracę przymusowych robotników. 

Antoni Dawidowicz został aresztowany 27 grudnia 1947 r., w więzieniu przebywał 14 dni, następnie został zwolniony dyscyplinarnie (31 stycznia 1948 r.). Otrzymał również nakaz wysiedlenia z terenu Pomorza Zachodniego. Warto nadmienić, że tuż po odejściu Dawidowicza z UB, umorzono wszelkie sprawy, które obciążały jego osobę. Antoni Dawidowicz zmarł 20 grudnia 1965 r. w Świdnicy.

 

Piotr Tomasz

 

źródła:

Twarze Lubelskiej Bezpieki

Katalogi IPN (ipn.gov.pl)

IPN Poznań

BU AIPN

Zbiory własne autora

 

Piotr Tomasz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu 77400.tv z siedzibą w Złotowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe